piątek, 27 grudnia 2013

Rozdział 1

Są wakacje, a ja ciągle w pracy. Jestem najbardziej zapracowana, wtedy gdy wszyscy robią sobie wolne.Czasami mam dość tego życia, ale jak już stałam się osobą publiczną to muszę wykonywać różne rzeczy, na które często nie mam ochoty. Ciągle jestem w biegu, ale teraz mam chwilę przerwy na planie, więc napiję się mojego ulubionego sok i po prostu odpocznę w swojej garderobie. Moją chwilę wytchnienia przerwał telefon od Kingi. Kinga jest moją najlepszą przyjaciółką, a za razem moim menażerem. Ja:Słucham?
Kinga: Załatwiłam Ci nową robotę. Cieszysz się?
J: Oczywiście. Odpowiedziałam niechętnie. Co to za praca?
K:  Zagrasz w piątek koncert?
J: Gdzie?
K: W Warszawie, ale nie sama.
J: Jak to?
K: Już Ci tłumaczę. Do Polski przylatuje pierwszy raz zespół One Direction i zagra koncert. Zgodzili się zagrać w naszym kraju, ale postawili warunki. Chcieli coś zmienić, więc postanowili że wystąpią z jakąś gwiazdą polską. Mieli do wyboru jeszcze kilka wokalistek, ale wybrali Ciebie. Rozumiesz?
J: Tak rozumiem. Muszę już kończyć pogadamy później i opowiesz mi więcej o nich  ok?
K: Tak. Pa
J: Paaaa
Odłożyłam telefon i znowu wcieliłam się w swoja rolę. Mam jej trochę dosyć, ale na szczęście, już kończymy z tym serialem i powinnam mieć trochę wolnego. Po trzech godzinach spędzonych na planie reżyser powiedział: Monia masz gościa.Czeka na Ciebie w twojej garderobie. Pospiesznie poszłam sprawdzić kto to.Otworzyłam drzwi i przede mną stało pięciu chłopaków, których nie znałam.

 Powiedziałam ze zdziwieniem w głosie Dzień dobry jestem Monika Levy w czym mogę pomóc? Hej powiedzieli chórkiem. I zacieli mówić po angielski. Od razu się zorientowałam, że to chyba ten zespół muzyczny z którym mam grać koncert. Jeszcze raz się przedstawiłam tym razem w ich ojczystym języku.
Może mi się przedstawicie? powiedziałam.
Ja jestem Harry Styles, a to Louis Tomlinson, Liam Payne, Zayn Malik i Niall Haron. Może gdzieś pójdziemy i pogadamy na spokojnie? Ok powiedziałam tylko dajcie mi się przebrać. W tym stroju nigdzie nie pójdę.
Przebierając się w prywatne ciuchy słyszałam ich rozmowę: Harry kogo ty wybrałeś? Zapytał się go Niall.
H: Co ci się w niej nie podoba?
N: Nie zauważyłeś ona jest młodsza od nas, a jest już w ciąży.
Słysząc to uśmiechnęłam się sama do siebie i słuchałam dalej.
Lo: A po za tym jak ona w tym stanie będzie z nami biegać po scenie. Może to być niebezpieczne wtrącił się wtedy Zayn.
H: Rozmawiałem z jej menadżerem i nic mi o tym nie wspominała, więc chyba może występować. W tym momencie wyskoczyłam już przebrana, a chłopcy nie dowierzali w to co zobaczyli, szczególnie Harry i Zayn.

Ja już gotowa możemy iść? Zapytałam z uśmiechem. Tak oczywiście powiedział Liam. Spojrzałam na Nialla i jeszcze raz zapytałam: Coś nie tak?
N: Nie wszystko w porządku, ale w jaki sposób tak wyglądasz? Przecież jeszcze przed chwilą byłaś w ciąży!?

JEŚLI CZYTASZ PROSZĘ DAJ KOMENTARZ TO BARDZO MOTYWUJE DO DALSZEGO PISANIA :)






11 komentarzy:

  1. Git ;)
    ~Midnight ( Mój podpis ;) zresztą jak wejdziesz na jeden z komentowanych przeze mnie blogów [http://harry-styles-moim-bogiem.blogspot.com] to się więcej dowiesz;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz mnie zachęcać Kochana, bo ja tego bloga z wielka chęcią czytam od dawna :D

      Usuń
  2. Super zapraszam do mnie http://hi-i-am-molly.blogspot.com/?m=1 <----Blog o Harrym

    OdpowiedzUsuń