sobota, 20 września 2014

Rozdział 55

-Monia już od dawna chciałem Ci to powiedzieć Kocham Cię.
-Yyyy słucham? Po tym co usłyszałam myślałam że się przesłyszałam, ale jednak nie.
-Monia kocham Cię jak siostrę.
-To fajnie. Odetchnęłam od razu, bo już myślałam, że on się we mnie zakochał.
-Czy możesz zostać moja siostrą?
-No pewnie, że tak. Ale fajnie że mam brata.
-A ja taką siostrę.
-No to jak bracie zamieszkasz ze mną i Harrym na razie jak jesteście w Polsce?
-Nie chcę wam przeszkadzać.
-Ty nie przeszkadzasz. Zjedliśmy razem śniadanie i pomogłam spakować Liamowi jego rzeczy. Uwinęliśmy się z tym bardzo szybko i już po chwili siedzieliśmy w taksówce, która zawiozła nas aż pod sam dom. Będąc już po samymi drzwiami Liam troszeczkę zwątpił, ale pociągnęłam go za rękę i wprowadziłam do salonu.
-Harry? Krzyknęłam na cały dom.
-Monia? Już wróciłaś? Usłyszałam głos z łazienki.
-Tak, ale nie sama.
-A z kim?
-Z moim bratem. I po tych słowach  szybko wyskoczył do salonu.
-Z kim? Przecież to Liam.
-No własnie. Mój nowy brat, który będzie z nami mieszkać. Nie masz nic przeciwko?
-Nie. Miło Cię widzieć stary. Wszystko okey?
-Tak. Już lepiej dzięki Moni. Ale na pewno mogę tutaj zostać?
-Jasne. Powiedział Harry poklepując przyjaciela po ramieniu.
**********************************************************************
Weekend spędziliśmy we trójkę.. Nie widziałam się z dziewczynami. Harry troszeczkę marudził, ale jakoś go udobruchałam. Poprosiłam Harolda, aby odwiózł mnie pod szkołę. Zdecydował się z nami jechać także Liam. Niestety pech chciał, że spotkaliśmy Paulinę, ale o dziw nie sama tylko z Robertem. Pomyślałam, że może ich Liam nie zobaczył, bo był zajęty rozmową przez telefon z Zaynem. Wyskoczyłam z auta i kazałam im odjechać.
-Jak mogłaś? Zapytałam zdziwiona.
-O hej! Powiedziała Paulina odrywając się od chłopaka.
-Ja cię nie poznaje.
-Ale zaczekaj.
-Nie mam po co. Nawet nie walczyłaś o Liama. A możne to  i dobrze.
-Daj sobie wytłumaczyć.
-Nie chcę tego słuchać! A i proszę nie przychodź i gdy więcej do mnie do domu.
-Czemu? Już mnie nie lubisz?
-Nie oto chodzi. Nie chcę abyś spotkała kiedy Liama.
-Naprawdę? Aż tak się o niego martwisz?
-O kogoś muszę, a widzę ,że o Ciebie nie warto. Po czym ruszyłam szybkim krokiem do sali w której miałam lekcje. Po drodze wpadłam na Pawła.
-Monia coś się stało?
-Tak.
-A co jeśli wolno spytać?
-Nieważne- powiedziałam niezadowolona i usiadłam w mojej ławce. Nie mogłam się skupić na lekcjach, ale na szczęście mieliśmy muzykę.
-Monika zaśpiewaj nam coś. Poprosił mnie łagodnym głosem nauczyciel.
-No dobrze. Może być moja nowa piosenka?
-No pewnie. Stanęłam na środku sali i wykonałam mój utwór. Każdy był chyba zadowolony poza Pauliną, która patrzyła się na mnie jak na najgorszego wroga. Po skończonej piosence poprosiłam nauczyciela o pozwolenie na opuszczenie sali, którą bez większego problemu otrzymałam. Usidłałam na korytarzu i zadzwoniłam do Louisa.
-Hallo?
-No siemka! Co tam?
-Zle.
-Co się stało?
-A możemy pogadać?
-No jasne. A gdzie jesteś?
-W szkole.
-Zaraz będę.
-Okey czekam. Powiedziałam smutna i wróciłam do sali. Jakoś zawsze rozmowy z Luim poprawiają mi humor. Mam do niego ogromne zaufanie i wie o mnie wszystko. Zawsze mi pomaga w trudnych sytuacjach. Na mojego przyjaciela nie musiałam długo czekać, gdyż po jakiś 15 minutach usłyszeliśmy pukanie do drzwi sali.
-Proszę. Powiedział głośno nauczyciel. Do sali wszedł uśmiechnięty Louis.
-Dzień dobry. Nazywam się Louis i potrzebuje Moniki.
-Moniki? A po co ci ona? Spytał podejrzliwie mężczyzna.
-Mamy zagrać mini koncert i musi się jeszcze przygotować.
-Aha wszystko rozumiem. Monika jesteś wolna.
-Dziękuję i wyszłam za Tolimsonem.
-No to co się dzieje? Spytał od razu chłopak.
-Mam po prostu gorszy dzień.
-Rozumiem, a Harry wie?
-Nie, chciałam spędzić trochę czasu sama.
-No to po co ci ja?
-Gadam głupoty. Chodzimy gdzieś. Okey?
-To co powiesz na kino?
-Może być powiedziałam trochę przygnębiona.
Spędziłam całe popołudnie z Luisem, aż poprawił mi się humor. Wróciliśmy do mnie do domu gdzie czekała na nas Harry z Liamem.
-Cześć chłopaki!
-Siemka siostra. Opowiedział Liaś, a Harry po prostu ucałował .
-Mamy zła wiadomość.
-Co się stało?
-Dzisiaj wieczorem wyjeżdżamy.
-Jak to? Zapytaliśmy równocześnie.
-Dzwonił Paul i mamy jakieś koncerty czy coś.
-No dobrze.  Powiedziałam skwaszona.
*********************************************************************************
Zdałam maturę i na razie nie wybieram się na żadne studia. Z Harrym widuje się troszeczkę rzadko bo maja cały czas koncerty, ale codziennie rozmawiamy. Liam już jakoś pozbierał się po rozstaniu z Pauliną, ale nadal trzyma Karolinę na pewien dystans. Dzisiaj podjęłam ważna, a może i nawet najważniejszą decyzję w moim życiu, czyli przeprowadzka do Londynu na stałe. Wcześniej nawet nie chciałam o tym słyszeć, gdyż szkoła itd. ale teraz nic mnie tutaj nie trzyma. Harry od razu po oświadczynach mi to zaproponował ale ja odrzuciłam i już więcej razy nie pytał. Szanował moja decyzję. Z moich rozmyślań wyrwała mnie jak zawsze Kinia: Co dzisiaj robimy?
-Nie wiem. Odpowiedziałam pośpiesznie.
-To może Kino, a potem pizza?
-Jasne, a dziewczyny?
-One się dopasują.
-Super! Ale ja jadę chyba do Los Angeles.
-Co?
-Stęskniłam się za Haroldem.
-Ale....
-Co ale? Niedługo ja wyjadę w trasę i tyle się z nim zobaczę. Nic mnie tutaj teraz nie trzyma.
-A studia?
-Na razie nie. Muszę jechać w trasę.
-Ja idę na malarstwo sztuki, Gosia na weterynarię, a Karolina na anglistykę.
-Wiem, wiem.
-No to ty możesz iść .....
-Koniec! To moje życie. Jeszcze dzisiaj lecę do chłopaków.
-A oni wiedzą?
-Nie zrobię im niespodziankę.
-Ale Paul nie będzie zadowolony.
-Co mnie on obchodzi, a po za tym musi mnie zaakceptować bo przecież za 10 miesięcy zostanę panią Styles.
-No fakt, ale ci zazdroszczę.
-Nie ma czego. Zobaczysz Louis też niebawem ci się oświadczy.
-Nie. Jemu nie takie rzeczy w głowie.
****************************************************************************
Zrobiłam tak jak obiecałam. Spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy do walizki i już po południu miałam lot. Do Los Angeles dotarłam jakoś wieczorem. Zostawiłam rzeczy w hotelu i pojechałam na koncert chłopaków. Bardzo ciężko było się przedostać przez tłumy fanek, ale na szczęście pomógł mi ochroniarz zespołu, który mnie poznał w tłumie.
-Co pani tu robi? Harry nic nie wspominał?
-Chciałam im zrobić niespodziankę. Pomożesz mi?
-No jasne, zaraz ich poinformuje.
-Nie, nie. Wystarczy że mnie do nich tylko zaprowadzisz okey?
-No dobrze.
Ochroniarz jak obiecał tak tez zrobił. Podprowadził mnie pod same drzwi ich garderób. Zapukałam do pierwszej i akurat trafiłam na Liama.
-Stęskniłeś się za mną?
-Monia? Jasne że tak! I rzucił mi się w obięcia.
-Och jak dobrze że cię widzę.
-Ale skąd ty się tu wiałeś?
-Przyleciałam, mam przecież wolne, a zaprowadzisz mnie do Harrego?
-Chodź.
Zapukaliśmy do garderoby Harrego i weszliśmy a na kanapie leżała pół naga dziewczyna.
***********************************************************************
Kochani jest kolejny rozdział! Mam nadzieje, że przypadnie wam do gustu i będziecie komentować. A ja i tak jestem szczęśliwa po wygranym meczu Polska-Niemcy  (3:1). Kto ogląda jutro finał Polska-Brazylia? Mam nadzieje, że też trzymacie za nich kciuki!
Pozdrawiam ;*

CZYTASZ=KOMENTUJESZ

10 komentarzy:

  1. Rozdział super.... a mecz po prostu fenomenalny <3
    Czekam na kolejny rozdział i oczywiście trzymam kciuki za naszych chłopaków :*

    OdpowiedzUsuń
  2. genialny rozdział *-* dawaj szybko następny :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Czemu ty zawsze kończysz w takich momentach!!!! Teraz będę musiała czekać nie wiem ile aby się dowiedzieć co się stało!!! Ale opłaca się czekać ponieważ każdy rozdział z pod twojej ręki jest fantastyczny!!! <3<3

    OdpowiedzUsuń
  4. oczywiście że oglądam na polsacie o 20.15

    a wracając swietny dodaj jak najszypciej prosze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mecz GENIALNY!!!!!
      POLSKA MISTRZEM ŚWIATA!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
  5. Genialny rozdział ♥ Twoje opowiadanie jest fantastyczne. Tym,że kończysz w takich momentach podsycasz moją ciekawość ♥ Czekam z niecierpliwością na następny rozdział...♥♥

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedy nrozdział

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się dodać jak zawsze w sobotę ;)

      Usuń
  7. genialny rozdział kiedy nastepny /gabi

    OdpowiedzUsuń
  8. Co to za laska na tej kanapie?/

    OdpowiedzUsuń